Aktualności

W jaki sposób banki i instytucje finansowe starają się ukryć koszt kredytu?

13-11-2015

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wskazuje, że powszechną praktyką wśród niektórych firm jest ukrywanie części opłat (za obsługę klienta w domu lub dodatkowe ubezpieczenie, bez którego nie można dostać kredytu), przez co całkowity koszt jest - na przykład w reklamie - wyraźnie niższy. Według prawa całkowitym kosztem powinna być suma wszystkich kosztów, które klient musi opłacić w związku z umową o kredyt konsumencki.

 

Jak tłumaczy Urząd, chodzi w szczególności o odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże oraz koszty usług dodatkowych w przypadku, gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu (np. koszty składek ubezpieczeniowych). W ocenie właśnie kosztów kredytu bardzo pomocna jest "rzeczywista roczna stopa oprocentowania", czyli w skrócie RSSO.

 

To wskaźnik, który ma pomóc pożyczkobiorcy wybrać najtańszą ofertę i ułatwić porównywanie różnych kredytów. Jak wskazuje UOKiK nie zawsze jednak pożyczkodawcy uczciwie podchodzą do kwestii wyliczania RRSO - czasami starają się zafałszować wynik i ukrywają opłaty za niektóre usługi, bez których nie ma szans na kredyt.

 

Wskaźnik ten - jeżeli jest poprawnie wyliczony - doskonale sprawdzi się, gdy chcemy porównać dwie pożyczki na taki sam okres. Ta z niższym RRSO będzie dla nas tańsza. Z kolei im większa rozbieżność pomiędzy RRSO, a oprocentowaniem nominalnym, tym więcej dodatkowych kosztów jest ukrytych w kredycie.

 

Źródło: www.money.pl

lista aktualności

Aktualności

                             

Copyright © 2010 Rzeszowska SKOK
realizacja: Exacto
powered by: CMS Edito